Miot “O” – początek…

Wczoraj wróciłam z Czech z krycia naszej szalonej, kudłatej wilczycy – Morrigan. Każdy kto śledził plany na naszej stronie wie już, że jej wybrankiem został tym razem kawaler z Czech – Erik. Dlaczego akurat ten pies? Jeśli jesteście ciekawi, to piszcie do nas na maila. Wkrótce postaram się napisać coś więcej na stronie lub na blogoforum. Na razie możecie podziwiać fotki ze spotkania pięknej i bestii 😀 Teraz trzeba trzymać kciuki za USG, które będzie już za miesiąc.
[flagallery gid=10 name=Gallery]

P.S. Zobaczymy jak będzie, ale patrząc na poprzedni miot Morrigan (miot M) – widać, że ona się po prostu klonuje 😉