Anarchia Lalinok

“Słowa Anarchia zawsze używano dla określenia nieporządku i chaosu…” Źródło: http://www.wolfpunk.most.org.pl/wst-an.htm.

Imię rodowodowe:
ANARCHIA Lalinok

Imię domowe:
ZMORA

Data urodzenia:
07.02.2008

Status:
NIEHODOWLANA

Kod bonitacyjny Badania Wystawy Wyszkolenie
VN (sm),
2 x N (sm),
Av Xv53 Xf101 Og R1 P3/66
HD: D (A/D)
DM: N/DM
2 x Najlepsze Szczenię
Zwycięzca Młodzieży

Zmora jest żywiołem. Jaka jest? Duża, z wilczym, złocistym spojrzeniem, ze standardowym uchem, krótkim ogonem i ciemnym szarym pyszczkiem. Jest aniołkiem o wyglądzie diabełka. Ciągle w ruchu, wszędzie wlezie, wszędzie zajrzy, każdej rzeczy spróbuje. Pod względem charakteru jest szalona i wesoła – typowy wilczak z ADHD. Nigdy nie przestaje merdać ogonem – w poprzednim wcieleniu musiała być labradorem. Kocha swoje stado i najbliższych – do obcych zachowuje dystans, ale jak się do nich przekona, to sama pcha się na kolana – z wiekiem szybkość “zazmorzenia” się zwiększa 😀 Nie przepada za wystawami, ale dla nas zrobi wszystko 🙂 Czasami widząc innego wilczaka, włącza opcję “critters” pokazując pełen stan uzębienia i wydając przy tym ciekawe bulgocząco-zgrzytające dźwięki. Właśnie wydawanie tych dźwięków połączone z chmurnym wyglądem jej pyszczka, skłoniły nas do nadania jej domowego imienia – Zmora. Na obozie na Słowacji w 2008 roku dostała dodatkowo przezwisko Baryton – ze względu na niską barwę głosu 😉
Zmora w niesamowitym tempie uczy się nowych rzeczy – zarówno tych dobrych jak i złych. Na spacerach lubi zwiedzać bliską i daleką okolicę, zawsze z ogonem noszonym pionowo w górze. Już od szczeniaka chodziła zawsze swoimi drogami jak kot. Jest ciekawska, wszędzie musi zajrzeć i wszystko obwąchać. Do tego straszny z niej łakomczuch i przytulak. Jest bardzo posłuszna i ćwiczy jak ONek, chociaż najczęściej w stadzie zdarza jej się głuchnąć 😉 Nienawidzi traktorów i ciężarówek. Ma za to rewelacyjne zdolności aktorskie – mogłaby zagrać kota w Shreku – jak coś chce, robi identyczne miny połączone z podniesieniem przedniej łapki i drżeniem dolnej wargi 😀 Dobrze czuje się w samochodzie. A w domu? Bardzo szybko znalazła swoje miejsce w stadzie. Jeśli chce to potrafi w dwie sekundy ustawić całe towarzystwo, ale zazwyczaj odpuszcza, na rzecz zabawy w ganianego 🙂

U Zmory niestety wykryto średnią dysplazję w jednym stawie biodrowym (drugi ma całkowicie zdrowy). Nie wiadomo czy to kwestia genetyki czy urazu łapy z dzieciństwa w trakcie wzrostu kości. Nie będziemy podejmować ryzyka przekazania tej wady dalej, w związku z tym Zmo nie będzie naszą suką hodowlaną, ale pozostanie naszym ulubionym kanapowcem 😉
Na szczęście nie ma żadnych objawów i mam nadzieję, że będzie się cieszyć dobrym zdrowiem jak najdłużej. Nigdy nawet przez myśl nie przeszło nam oddanie Zmory, tak jak to zdarza się w innych hodowlach – to nasza ukochana suka.